Zabezpieczenie antykorozyjne samochodu – czy warto je zrobić?

Rdza to zmora każdego kierowcy. Gdy raz się pojawi, można być pewnym, że pozbycie się jej pochłonie dużo czasu i pieniędzy. Stąd też tak wielu użytkowników samochodów bacznie przygląda się swoim samochodom wyszukując ognisk rdzy, a producenci wymyślają kolejne metody na dodatkowe zabezpieczenia nadwozia i podwozia oraz oferują coraz dłuższe gwarancje na wypadek pojawienia się korozji. Prawda jest jednak taka, że nawet najlepsze technologie nie wyeliminują całkowicie problemu rdzy, a gwarancje zawierają dopiski małym druczkiem, dzięki którym po pewnym czasie jedynie nieliczne uszkodzenia nadwozia naprawia się bezkosztowo. Dlatego też coraz więcej warsztatów oferuje profesjonalne zabezpieczenia antykorozyjne, które mają sprawić, że kierowca na dobrych kilka lat zapomni o problemie rdzy. Czy to się jednak opłaca i jest skuteczne?

Odwieczna walka z korozją

Jeszcze 20-30 lat temu nie zastanawiano się czy korozja w końcu pojawi się na samochodzie, bo jedynie kwestią czasu pozostawało kiedy to nastąpi. Bez znaczenia była marka i rodzaj – rdza trawiła tak samo miejskie samochody, jak duże sedany. Potem jednak nastąpiła prawdziwa rewolucja – cynkowanie, czyli nałożenie mikroskopijnej grubości warstwy cynku na nadwozie. Nie wyeliminowało to całkowicie problemu rdzy, ale w znacznym stopniu ograniczyło jej powstawanie. W następnych latach zabezpieczenia antykorozyjne udoskonalano i do cynku dokładano kolejne warstwy, które utrudniały pojawianie się korozji. Nie eliminowały jej jednak całkowicie.

Wszystko dlatego, że metody zabezpieczeń były skuteczne tylko pod warunkiem, że znajdowały się na karoserii samochodu. Wystarczyło, że doszło do zarysowania, wgniecenia, pęknięcia lakieru lub innego uszkodzenia mechanicznego, o co przy jeździe nietrudno, a powłoka ochronna została przerwana i pojawiała się miejsce na ognisko rdzy.

Producenci coraz częściej zachęcając klientów do kupna nowych samochodu oferują coraz dłuższe gwarancje antykorozyjne. Czasem nawet do 12 lat. Ale jednocześnie stosują różne obostrzenia, które sprawiają, że kierowca nie ma możliwości w pełni skorzystać z gwarancji. Na przykład dają ponad 10-letnią gwarancji na karoserię, ale tylko 3-letnią na zewnętrzną warstwę antykorozyjną i w takiej sytuacji, po upływie zaledwie 3 lat, naprawa skorodowanego fragmentu może nastąpić tylko, gdy… pojawił się on od wewnątrz karoserii. Gwarancja nie obejmuje bowiem usuwania rdzy, której ogniska powstały w miejscu uszkodzeń mechanicznych. Niemniej jednak trzeba oddać producentom, że zrobili naprawdę dużo, aby zminimalizować problem korozji. Nie wyeliminowali go jednak całkowicie i użytkownicy muszą na własną rękę dbać o swoje samochody.

Zabezpieczenie antykorozyjne samochodu – na czym polega?

Jedną z najpopularniejszych i najskuteczniejszych metod zabezpieczania antykorozyjnego jest zlecenie tego zabiegu profesjonalnemu warsztatowi. Procedura jest dość skomplikowana i wymaga pewnych nakładów pracy oraz odpowiedniego sprzętu, więc wykonanie jej samodzielnie jest raczej niemożliwe. Na szczęście nie jest to bardzo drogie, bo kosztuje od kilkuset za podstawową ochronę do około tysiąca złotych za pakiet, czyli antykorozyjne zabezpieczenie nadwozia i podwozia.

Zabezpieczenie nadwozia rozpoczyna się od bardzo dokładnego umycia samochodu. Demontowane są przy okazji wszystkie osłony, plastikowe elementy, nadkola i inne, pod którymi może znajdować się brud. To niezwykle istotne i fachowcy powinni być bardzo dokładni, bo każdy, nawet najmniejszy pył pod warstwą ochronną, może spowodować pojawienie się korozji. Auto następnie musi dokładnie wyschnąć i nie może pozostać na nim nawet ślad wilgoci, bo wpłynie to na jakość zabezpieczenia. Jeżeli na karoserii są już ogniska rdzy to należy je usunąć i dokładnie oczyścić. Następnie na tak przygotowane nadwozie nanosi się pistoletem bezbarwną warstwę ochronną.

W profesjonalnych zakładach można również wykonać zabezpieczenie antykorozyjne podwozia. Taki zabieg nie wpływa na efekt wizualny, ale na rzecz o wiele ważniejszą, czyli bezpieczeństwo. Skorodowane podwozie traci swoje właściwości, co może mieć tragiczne skutki na przykład podczas wypadku.

Procedura nakładania zabezpieczenia antykorozyjnego na podwozie przebiega podobnie, jak na karoserię. Pod dużym ciśnieniem pryska się gęsty płynem zabezpieczającym, który wchodzi w każdą szczelinę i uniemożliwia pojawienie się ognisk korozji. Jest to szczególnie ważne, zwłaszcza w polskim klimacie. Zimą na drogi wysypywane są tony soli, która bardzo przyśpiesza korozję, więc warto taki zabieg wykonać przed pierwszymi śniegami.

Zabezpieczenie antykorozyjne – co można zrobić we własnym zakresie?

Opisane powyżej procedury trudno wykonać samodzielnie w domu: wymagają specjalistycznego sprzętu i odpowiedniej przestrzeni. Ale nie oznacza to, że samemu nie można choć w minimalnym stopniu zadbać o własny samochód. Przede wszystkim podstawową zasadą powinno być – lepiej zapobiegać niż leczyć. Warto od czasu do czasu oglądać samochód i szukać nie tyle ognisk korozji, co miejsc, w których mogą się pojawić, czyli rys, uszkodzeń lakieru i tym podobnych. Należy zabezpieczać ja specjalnymi preparatami, które można bez problemu kupić w sklepach lub przez Internet. Warto też oglądać miejsca typowe dla korozji, jak progi czy nadkola i prewencyjnie zabezpieczać.

Czy warto zabezpieczać samochód przed korozją?

Na pytanie zawarte w tytule tekstu można odpowiedzieć tylko w jeden sposób: warto! Takie zabezpieczenie wpływa na stan wizualny samochodu i jego bezpieczeństwo. Dzięki temu można dłużej cieszyć się sprawnym samochodem lub, przy ewentualnej odsprzedaży, liczyć na wyższą cenę. Decydując się na zabezpieczenie antykorozyjne samochodu warto wybrać sprawdzone zakłady, które używają preparatów konserwujących renomowanych firm. Przykładowo, w ofercie pod tym linkiem – https://www.feuvert.pl/oferta/uslugi/antykorozja.html – używa się bardzo dobrych środków szwajcarskiego producenta. To, w połączeniu z profesjonalną usługą, gwarancja zabezpieczenia samochodu przed korozją na wiele lat.