Alpina B5 F10 oficjalnie

Alpina B5 – Alpina Burkard Bovensiepen z bawarskiego Buchloe, w końcu odsłoniła kurtynę z długo wyczekiwanego modelu B5, bazującego na najnowszej Piątce F10.

Po pierwsze. Samochód otrzymał przeprojektowane zderzaki (tylny z obowiązkowym dyfuzorem i czterema końcówkami układu wydechowego) oraz odmienne progi boczne. Pod nadkola wpasowano zaś 20-calowe felgi Alpina Classic, otoczone mieszanką Michelin Pilot Super Sport o rozmiarze 255/35 i 285/30 na tylnej osi. Aluminiowe obręcze o ponadczasowym wzorze skrywają piekielny układ hamulcowy: wentylowane, 374 mm tarcze z przodu i 370 mm talerze z tyłu.
Dla zapewnienia maksymalnego komfortu i sportowych doznań jednocześnie, elektroniczny układ regulacji charakterystyki zawieszenia (VDC) otrzymał cztery programy, które dodatkowo podkręcili pracownicy Alpiny.

Po drugie, wnętrze. W środku możemy spodziewać się najwyższej jakości skóry, jak również najlepszego drewna Myrtle.

Po trzecie i najważniejsze, silnik. W blasku fleszy i dźwięku fanfar, pod maskę trafia w pełni aluminiowa, benzynowa jednostka 4.4 V8 Bi-Turbo. Opracowane we współpracy z Honeywell-Garrett, dwie turbosprężarki sprawiają, że motor dysponuje mocą 507 KM przy 5500 obr./min. W tym samym czasie moment obrotowy osiąga wartość 700 Nm, dostępnych w przedziale 3000 – 4750 obrotów na minutę. Pierwsza setka pojawia się na prędkościomierzu po upływie 4,7 sekundy, a prędkość maksymalna to 307 km/h. Zastosowanie ośmiostopniowej, automatycznej skrzyni Switch-Tronic firmy ZF, zaowocowało zmniejszeniem zużycia paliwa do poziomu 10,8 l/100 km.

Jedyną zagadką w układance pod tytułem Alpina B5, pozostaje cena.


[Źródło: Auto-Blog.pl]