Samochody używane do 10 tys. zł, czyli… dobre cztery kółka niewielkim kosztem!

peugeot-206-rc

Właściciel płakał, jak sprzedawał

Kupno pierwszego auta to wyjątkowa chwila w życiu świeżo upieczonego kierowcy. Teraz, gdy egzamin na prawo jazdy zdać jest dosyć trudno, wynik pozytywny i możliwość rozglądania się za własnymi czterema kółkami smakują jeszcze lepiej. Ci, którzy w tej chwili dołączają do grona kierowców mogą się cieszyć z jeszcze jednego powodu. Jakiego? Otóż za mniej niż 10 tys. zł można znaleźć auta, które kilkanaście lat temu były hitami sprzedażowymi i do dziś nie straciły swego dawnego uroku. Gwarantują w miarę komfortową jazdę i nie powinny zbyć często się psuć. A zatem, jak mawia wielu ogłoszeniodawców, nic tylko wsiadać i jeździć. Pytanie – w czym?

Niemiec z japońskimi korzeniami

Jednym z tańszych i najpopularniejszych wyborów jest poczciwy Opel Corsa generacji B, której produkcja przypadała na lata 1993 – 2000. Jak na swoje czasy, Niemiec charakteryzował się atrakcyjną, aerodynamiczną sylwetką. O dziwo, jego projekt nie powstał u naszych zachodnich sąsiadów, lecz wyszedł spod pióra obywatela Kraju Kwitnącej Wiśni, niejakiego Hideo Kodamy. Części oryginalne być może są dość drogie, jednakże zamienniki cechują się znacznie niższą ceną, tak więc Corsa powinna być raczej tania w eksploatacji. Opel z ogłoszenia dostępny jest za jedyne 3700 zł – w tej cenie otrzymujemy auto z przebiegiem 176 000 km, z silnikiem benzynowym 1.2 litra i w dobrym stanie technicznym. Według zapewnień ogłoszeniodawcy auto jest bezwypadkowe, brak też jakichkolwiek ognisk korozji, dodatkowo mamy radioodtwarzacz CD oraz autoalarm. Dla młodego kierowcy z mocno ograniczonym budżetem będzie to trafny wybór.

Kusząca Megane

Piękny, jak na drugą połowę lat 90. hatchback Renault Megane miał swoją premierę w 1995 roku podczas salonu samochodowego we Frankfurcie. To niesamowicie stylowe auto powstało na płycie podłogowej swojego poprzednika, ostatniego modelu oznaczonego numerem – Renault 19. Auto debiutowało jako hatchback, lecz wraz z rosnącą popularnością samochodu pojawiały się kolejne wersje nadwozia: sedan, coupe, kabriolet, kombi oraz – będący pierwszym na świecie – kompaktowy minivan. Cztery lata po premierze popularna „Meganka” przeszła face lifting, przez co wyglądała jeszcze atrakcyjniej. W latach swojej świetności byłą chwalona za oferowaną przestrzeń i mocne silniki. Jej piętą achillesową było natomiast wyciszenie i lubiąca się popsuć skrzynia biegów. Jeżeli chodzi o części, to sytuacja przedstawia się podobnie jak w przypadku Corsy – oryginalne mogą nieco nadszarpnąć nasz budżet, ale zamienniki powinny mieć ceny jak najbardziej do przyjęcia. Renault Megane z ogłoszenia dostępne jest w wersji hatchback z 1998 roku z benzynowym silnikiem o pojemności 1.6 litra dysponującym mocą 75KM, który posłużył dotychczasowemu właścicielowi przez 228 193 km. Dodatkowymi atutami są bezwypadkowość, zadbane wnętrze i zielona karoseria, a także szyberdach. Poza tym auto ma wszystko, co powinno mieć, by zapewnić bezpieczną i komfortową jazdę. Kosztując tylko 4 900 zł, Renault Megane stanowi bardzo atrakcyjną ofertę.

Auto jak (amerykański) sen

Ford Focus to auto już niemalże kultowe, które przyniosło amerykańskiemu koncernowi nagrody zarówno wśród aut miejskich, jak i wyścigowych. Wersją WRC jeździł w Rajdowych Mistrzostwach Świata sam Colin McRae – uwielbiany przez kibiców „Latający Szkot”, który zginął w katastrofie pilotowanego przez siebie śmigłowca w 2007 roku. Focus zadebiutował w 1998 roku, a jego produkcja trwa do dziś – po naszych drogach jeździ obecnie już III generacja popularnego amerykańskiego auta. Jego najstarszy brat jest bardzo wysoko oceniany przez kierowców, którzy mieli przyjemność nim jeździć – chwalą go przede wszystkim za układ jezdny i przestrzeń dla kierowcy i pasażerów. Jedyne, na co narzekają, to słabe wyciszenie i niezbyt wysoka ekonomiczność. Oferowany za 6900 zł czarny hatchback posiada aż 100-konny benzynowy silnik o pojemności 1.6 litra. Równie atrakcyjnie przedstawia się przebieg auta, ponieważ wynosi zaledwie 98 000 km. Biorąc pod uwagę fakt, iż prezentowany Focus pochodzi z 1999 roku, to jest to niewiele. Nad wyżej wymienionymi poprzednikami ma dwie przewagi – klimatyzację i wielofunkcyjną kierownicę. Auto jest sprowadzone z Niemiec i wygląda naprawdę znakomicie, aż czuć zapach niemieckich kosmetyków do tapicerki, karoserii i plastików. Jeżeli tylko stać nas na wydatek około 7 – 8 tysięcy, tak zadbanego Focusa, z takim bogatym wyposażeniem można brać niemalże w ciemno.

Nie wierz przesądom, bierz 206-stkę

Kolejne auto na F, nad którego kupnem, wbrew przesądom, można się poważnie zastanowić. Peugeot 206 to zdecydowanie jeden z najpopularniejszych modeli francuskiego koncernu. Jego produkcja trwała aż 14 lat – od 1998 do 2012 roku. Sprzedano 6 mln egzemplarzy, co jest najlepszym wynikiem w historii tej francuskiej marki. W 2003 roku przeszło drobny face lifting, od 2007 konkurowało nie bez sukcesów ze swoim następcą – modelem 207. Taka popularność nie mogła nie mieć przyczyny – „dwieście szóstka” była naprawdę świetnym autem, które teraz można kupić już za około 8 – 9 tysięcy. Model z ogłoszenia pochodzi z 2000 roku i dysponuje aż 2-litrowym silnikiem diesla o mocy 90 KM. Według ogłoszeniodawcy jazda nim jest wyjątkowo ekonomiczna, a samo auto jest
w bardzo dobrym stanie (bezwypadkowym) i może pochwalić się nie tylko nienajgorszym przebiegiem 186 000 km, ale też całkiem bogatym wyposażeniem. Czego chcieć więcej za 8800 zł? Może tylko nieco tańszych części zamiennych…

Pierwsza taka Toyota

Ostatnią, najdroższą propozycją, jest kolejny prekursor, a raczej prekursorka, jednego z obecnie najpopularniejszych modeli na rynku. Toyota Yaris I generacji, choć zaprojektowana przez Greka Sotirisa Kovosa, nawet nie myśli o udaniu się na zasłużoną sjestę. Jej produkcja trwała 6 lat – od 1999 do 2005 roku, a obecnie stanowi wciąż jeden z chętniej wybieranych modeli na rynku wtórnym. Rok po premierze popularna „Jariska” osiągnęła swój pierwszy sukces – została Miss, zdobywając tytuł Samochodu Roku. Potem przyszły doskonałe wyniki sprzedaży i stopniowe zdobywanie coraz większego udziału w reprezentowanym segmencie. O bezawaryjności Toyoty krążą już niemalże legendy… i być może dlatego nie powinniśmy przejmować się tym, że części, zarówno oryginalne, jak i zamienne, nie należą do najtańszych. Ale tak to już z autami japońskimi bywa. Jej właściciele chwalili i chwalą ją za ekonomiczność i ergonomiczność, natomiast Toyocie Yaris dostaje się troszkę za jej głośność i kłopoty ze skrzynią biegów. Czy problemy te ominą oferowany w ogłoszeniu model? Tego nie wiadomo. Wiemy natomiast, iż pochodzi on z 2001 roku, ma benzynowy silnik 1.0 o mocy 68 KM i może pochwalić się przebiegiem wynoszącym 187 682 km. Nieco mało pojemny silnik wynagradza w pewnym stopniu dość bogate wyposażenie – o nasz komfort zadba m.in. klimatyzacja. Auto jest bezwypadkowe i pochodzi z polskiego salonu. Nawet, jeżeli lubimy iść pod prąd, to powinniśmy rozważyć zakup ulubieńca klientów komisów samochodowych.

Tuż przed decyzją

Jak widać, znalezienie dobrego auta, które kosztuje do 10 000 zł nie jest szczególnie trudnym zadaniem. Warto rozważyć też propozycje innych marek, jak np. Volkswagen, Seat, Skoda, Mitsubishi, Mazda czy Nissan. Jeżeli będziemy mieli szczęście, znajdziemy tańsze lub lepiej wyposażone wersje aut, które zostały przedstawione w tym rankingu. Są one bardzo popularne na rynku wtórnym i sytuacja ta prawdopodobnie prędko się nie zmieni. Szukajmy więc prawdziwych okazji, czytajmy fachowe czasopisma i strony internetowe oraz przeglądajmy rankingi. W ten sposób znajdziemy nasze wymarzone pierwsze auto, które pozwoli nam doszlifować swoje umiejętności, poczuć się pewniej na drodze, a może nawet i przesiąść się do większego samochodu. Wybór i możliwości są naprawdę ogromne.