Turbo timer, czyli jak łatwo zadbać o turbosprężarkę

turbo-timer
Turbosprężarka pracuje w bardzo trudnych warunkach, dlatego jest narażona na wiele czynników, które mogą ograniczyć jej trwałość. Kierujący pojazdami wyposażonymi w turbosprężarkę powinni być świadomi tego, jak duży wpływ na wytrzymałość tego podzespołu ma ich styl jazdy, jednak nie każdy z nich pamięta o zasadach prawidłowego użytkowania turbodoładowanego silnika. Niestety, w ten sposób ryzykują szybkie zużycie, a w konsekwencji możliwe uszkodzenie tego niezwykle ważnego elementu. Rozwiązaniem, dzięki któremu mogą oni zabezpieczyć się przed tym, a jednocześnie nie musieć zmieniać swoich przyzwyczajeń, jest turbo timer.

Jak zadbać o turbosprężarkę?

Wałek wirnika turbosprężarki podczas pracy silnika obraca się z prędkością kilkudziesięciu tysięcy obr/min, zaś gorące spaliny i tarcie rozgrzewają ten podzespół do temperatury nawet 700oC. Materiały, z jakich wyprodukowano turbo mają określoną wytrzymałość, ponadto w wyżej wymienionych warunkach, w wyniku rozszerzalności cieplnej oraz strukturalnych zmian temperaturowych, narażone są na bardzo duże obciążenia. Aby je zminimalizować, konieczne jest zapewnienie szybkiego odprowadzenia ciepła z elementów turbosprężarki oraz odpowiedniego smarowania jej ruchomych części. Za jedno i drugie odpowiada olej silnikowy, który poza cylindrami silnika dociera także do turbosprężarki, spełniając analogiczną rolę.

Profesjonalni serwisanci turbin uczulają na ten element. Jak możemy przeczytać na stronie turbosprężarki.info:
Jedną z głównych zasad jest nie wyłączanie silnika zaraz po zatrzymaniu pojazdu zwłaszcza jeśli wcześniej jeździliśmy dynamiczniej, wówczas powinniśmy pozostawić samochód przez chwilę na biegu jałowym aby turbina zdążyła się schłodzić.

Problemem jest fakt, że w momencie wyłączenia silnika i wyciągnięcia kluczyków ze stacyjki, odcięte zostaje zasilanie pompy oleju, a obieg tej substancji w silniku ulega zatrzymaniu. O ile nie stanowi to problemu dla bloku silnika, ponieważ ze względu na stosunkowo dużą powierzchnię i małą ilość części wrażliwych na temperaturę chłodzi się on stosunkowo szybko i bez negatywnych skutków, o tyle w przypadku niewielkiej i precyzyjnej turbosprężarki dalsze chłodzenie jest po prostu koniecznością.

Trochę więcej elektroniki

Turbo timer to elektroniczne urządzenie, którego zadaniem jest podtrzymanie pracy silnika po wyłączeniu stacyjki i wyjęciu kluczyków. Dzięki wbudowanemu przekaźnikowi, podaje on napięcie na układ zapłonowy, zapobiegając w ten sposób wyłączeniu silnika przez pewien czas. Pozwala to na kontynuowanie obiegu oleju w silniku bez konieczności pozostania kierującego w samochodzie i w ten sposób zapewnienie smarowania i chłodzenia wszystkich ruchomych części turbosprężarki. Właściciel pojazdu nie musi zatem pamiętać o tym, by samodzielnie zadbać o wychłodzenie silnika po intensywnej jeździe.

To, jak długo po opuszczeniu pojazdu silnik ma pozostać uruchomiony, ustawia się za pomocą przycisków lub pokrętła na panelu kontrolnym turbo timera. Jego obsługa jest zatem wygodna i intuicyjna, zaś ze względu na możliwość montażu w desce rozdzielczej samochodu, nie stanowi on dodatkowego, zbędnego i uciążliwego elementu we wnętrzu pojazdu.

Jeśli chodzi o względy bezpieczeństwa pojazdu, turbo timer nie narusza w żaden sposób zabezpieczeń antywłamaniowych. Jest on wpinany do układu elektrycznego już „za” alarmem i immobilizerem, a więc w przypadku wykrycia włamania przez systemy zabezpieczające, zapłon zostaje od razu odcięty, by utrudnić zadanie złodziejowi.

Turbo timer jest świetnym rozwiązaniem dla „zapominalskich”, a także dla tych, którzy nie chcą zmieniać swoich przyzwyczajeń i zaprzątać sobie głowy dbałością o silnik pojazdu. Kosztuje stosunkowo niewiele, a jego instalacja jest dosyć prosta, dlatego polecamy to rozwiązanie każdemu, kto chce lepiej zadbać o turbosprężarkę.